ZAWIERZENIE, KTÓRE ZOBOWIAZUJE

Słowa wygłoszone przez proboszcza księdza kanonika Tadeusza Gałeckiego na okoliczność zakończenia peregrynacji obrazu w parafii Świętej Trójcy w Błoniu

          Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który w Duchu Świętym Ciebie Bogurodzico Dziewico z Nazaretu, napełnił wszelkim błogosławieństwem duchowym w Chrystusie.    Wybrana na Jego Matkę, zostałaś w Nim i przez Niego odkupiona bardziej niż ktokolwiek z ludzi. W jasnogórskim obrazie z dzieciątkiem Jezus na ręku weszłaś w progi naszej wspólnoty parafialnej, w krąg naszych rodzin i wspólnot jak kiedyś przekroczyłaś próg domu Zachariasza i Elżbiety, niosąc to samo orędzie macierzyńskiej wiary i miłości. Dlatego z głębi naszych serc wypowiadamy słowa wdzięczności: bądź pozdrowiona Córko Boga Ojca, bądź pozdrowiona Matko Syna Bożego, bądź pozdrowiona Oblubienico Ducha Świętego, bądź pozdrowiona w przybytku Przenajświętszej Trójcy. Maryjo, przyszłaś do nas z tego szczególnego miejsca, jakim jest Jasna Góra zwycięstwa, aby po raz kolejny wsłuchać się i podzielić nasze troski, radości i niepokoje. By umacniać nas w wierze i nadziei, zwycięstwie prawdy i dobra nad wszelkim kłamstwem i nienawiścią. Wysłuchaj nasze modlitwy, które zanosimy do Ciebie z synowską ufnością. I przedstaw je Twojemu synowi Jezusowi Chrystusowi jedynemu Odkupicielowi człowieka i świata. Matko naszych serc, nauczycielko ukrytej i cichej ofiary w Tobie wychodzącej naprzeciw nam grzesznym i słabym. Oddajemy w tym spotkaniu całe nasze życie i całą naszą miłość. Nasze prace i radości, nadzieje i nasze cierpienia. Chcemy całkowicie należeć do Ciebie i razem z Tobą iść drogą zawierzenia Chrystusowi, obecnemu i działającemu w Kościele. Prowadź nas wszystkich i zawsze swoją macierzyńską ręką. Powierzamy Ci posługę Ojca Świętego Franciszka, naszych biskupów, kapłanów i osoby konsekrowane prosząc, abyś ich prowadziła ścieżkami prawdy i miłości oraz pokornej służby Bogu i braciom. Udziel naszym rodzinom łaski większej miłości i poszanowania budzącego się życia. Strzeż nasze rodziny i wspólnoty, by zawsze trwały w pokoleniowej zgodzie i błogosław dziełu wychowania ludzi młodych i dzieci. Weź w swoją opiekę ludzi w podeszłym wieku cierpiących z powodu choroby czy samotności, bądź im pocieszycielką i uzdrowieniem na duszy i na ciele. Zmarłym z naszych wspólnot rodzinnych i duchowych ukaż błogosławiony owoc żywota Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Przyjmij również modlitwy naszych serc, które znasz i rozumiesz bez słów. Bądź z nami w każdy czas, abyśmy nigdy nie zagubili wrażliwości na Twoje spojrzenie Matki i na Twój głos: „uczyńcie wszystko, cokolwiek syn mój wam powie”.

 - Na wezwanie: „Matko Boża Częstochowska” - wszyscy odpowiedzieli - „Módl się za nami!”     - Następnie ksiądz proboszcz odmówił modlitwę i pobłogosławił wszystkie przedmioty kultu religijnego, różańce, wizerunki Matki Bożej.

 

-  Kończąc chciałem bardzo serdecznie podziękować za tak wielkie przyjęcie Matki Bożej. Za tyle rozmodlonych serc wczoraj i przez całą noc i w dniu dzisiejszym. Serdeczne Bóg zapłać! Bardzo serdecznie dziękuję ojcu kustoszowi, który przebywał wśród nas. Jeszcze raz wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za piękną postawę wiary, którą okazaliście w godzinach nawiedzenia.

Bóg zapłać!

 

Rozpoczęło się opuszczanie kościoła, mężczyźni uformowali duży szpaler. Ze śpiewem pieśni „Serdeczna Matko” wyprowadzono ikonę przed kościół i wierni rozpoczęli śpiewać wezwania Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny.

 

 

 

 PROGRAM UROCZYSTOŚCI NAWIEDZENIA

OBRAZU PANI JASNOGÓRSKIEJ
W PARAFII ŚWIĘTEJ TRÓJCY W BŁONIU

12-13 LIPCA 2014 ROKU
9-10-11 lipca środa-czwartek-piątek

Rekolekcje przed Uroczystością Nawiedzenia.
Msze św. z kazaniami rekolekcyjnymi
godz. 6.30, 10.00, 18.30
Apel Jasnogórski godz. 20.45.


       AKT OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MATCE BOŻEJ
Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski


imagesMatko Boża, Niepokalana Maryjo!
Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace,
Radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam.
Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości.
Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi
i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.
Chcę odtąd czynić wszystko z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie.
Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam.
Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz.
Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna
była rzeczywistym królestwem Twego Syna i Twoim.
Amen

 

Św. Jan Paweł II

„Zawierzenie, które zobowiązuje"

1.            ‚Wielka Boga-Człowieka Matko! Bogarodzico Dziewico, Bogiem stawiona Maryjo! Królowo Świata i Polski Królowo"!

Wypada nam dzisiaj przypomnieć to jasnogórskie ślubowanie. Zostało ono wypowiedziane na trzech setną rocznicę ślubów królewskich Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej. Właśnie w 1956 roku mijały trzy wieki. Słowa Jasnogórskich Ślubów Narodu wypowiadał uwięziony jeszcze wówczas Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński głosem całego Episkopatu zgromadzonego na Jasnej Górze.

Rok 1956 wpisał się we współczesne dzieje Polski jako data doniosła. Pierwszy poniekąd kamień milowy tej drogi, jaką Naród musiał przejść do odbudowy swej suwerenności w państwie, które rządziło się zasadami marksistowskiego totalitaryzmu. Rok ten pozostanie w historii jako rok wydarzeń poznańskich, a z kolei rok „polskiego Października". Nie można nam o tym zapominać, kiedy sytuacja społeczno-polityczna w Polsce uległa zasadniczej zmianie.

Nie można nam zapominać o tamtych ślubowaniach, które przygotowały nas do wejścia w drugie Tysiąclecie chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo oznacza rzeczywistość Przymierza, które Bóg zawarł z ludzkością w Chrystusie, w Jego Krzyżu i Zmartwychwstaniu. Zawarł je z każdym człowiekiem, z każdym ludem i Narodem. Maryja jest pierwszą Służebnicą tego Przymierza. Stąd miejscem naszych ślubowań w 1956 roku stała się Jasna Góra. Jej duchowa stolica na naszej ojczystej ziemi.

2.            Trzeba nam stale wracać do tego ślubowania, tak jak dawniejsze pokolenia wracały do ślubów Jana Kazimierza. Trzeba nam stale na nowo ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają. Są one podstawowe, dotyczą życia Narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem prawem wpisanym w ludzkie sumienie. Prawo to odczytują zarówno wierzący, jak też i niewierzący. Nie co innego też, tylko to moralne prawo, winno stanowić rzetelną podstawę ustroju państwa i życia społeczeństwa. Poszanowanie wolności ludzkich sumień to nie co innego jak poszanowanie tego prawa, bez którego sumienia są chore i społeczeństwo nie może być zdrowe.

W okresie ucisku i skrępowania totalitarnego Kościół przypominał wszystkim, że w prawie moralnym jest zasadnicza siła oporu i obrony ludzkiej godności. U progu demokracji, społeczeństwa obywatelskiego. Kościół z tą samą siłą głosi, że to moralne prawo jest warunkiem sprawiedliwego ładu i prawdziwego postępu.

3.            Sobór Watykański II wielokrotnie przypomina, że ludzie współcześni są szczególnie wrażliwi na godność osoby, na jej prawa. Ślubowanie jasnogórskie mieści w sobie także, rzec można „polską kartę praw człowieka". Jako pierwsze uwydatnia prawo człowieka do życia od pierwszej chwili jego zaistnienia. ,Wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Dar życia uważać będziemy za największą łaską Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu" (słowa ślubowania).

Dziękujemy Ci, Matko polskiego życia, za tych wszystkich, którzy dziś stają w obronie życia nie narodzonych. Chodzi tutaj o pierwsze i podstawowe prawo człowieka. Jeśli nie jest szanowane to prawo, cały system praw człowieka ulega zakwestionowaniu w Polsce. Chodzi przecież o prawo człowieka najbardziej bezbronnego, któremu przede wszystkim należy się zabezpieczenie i oparcie w prawach ludzkich, w prawach państwowych, tak jak broni go Boże przykazanie „nie zabijaj".

Matko, daj moim Rodakom prawość i prawdę sumień. Broń przed ich przekraczaniem, broń przed moralnym relatywizmem. Broń przed fałszywym pojmowaniem wolności, przed zgubną praktyką moralnego permisywizmu. „Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne" (ślubowanie).

Jakie społeczeństwo, jaki rząd, jaki parlament może zaprzeczyć, że chodzi tutaj o istotne wartości ludzkie. O wartości podstawowe. Chodzi o system wolności dojrzałej i odpowiedzialnej. Taka wolność jest warunkiem dobra wspólnego społeczeństwa.

4.            „Przyrzekamy Ci (...) wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec Prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychowywać młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską".

W zapisach pamiętnych wydarzeń poznańskich z czerwca 1956 roku czytamy, że protestujący przeciw uciskowi robotnicy domagali się m.in. przywrócenia religii do szkół. Wiadomo, że ostatecznie nauka religii została przy pomocy represywnej ustawy ze szkół usunięta. Kościół czynił, co mógł, aby w ciągu trzydziestu lat katechizować poza szkołą. Katechizacja jest zawsze pierwszą odpowiedzią na Chrystusowy nakaz „nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28, 19). Również na słowa Apostola, który pisze: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!" (1 Kor 9,16).

To potężne wołanie niesie się przez stulecia i pokolenia. „ Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można też bez Chrystusa do końca zrozumieć dziejów Polski. (...) człowiek nie może siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa". Pozwalam sobie przypomnieć te słowa wypowiedziane na Placu Zwycięstwa w Warszawie w 1979 roku. Wiadomo, iż w ciągu czterdziestu lat pracowano systematycznie nad tym, aby wykorzenić to zrozumienie z duszy Narodu, między innymi przy pomocy szkoły. Nie można tego eksperymentu przedłużać. Dziękuję Episkopatowi Polski za podjęte tutaj inicjatywy. Ufam, że spotkają się ze zrozumieniem. Ufam także, iż cenne doświadczenia katechizacji poza szkołą (na które wielu zwraca słusznie uwagę) posłużą wzbogaceniu nauczania religii w przyszłości.

 5.           „Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej".

Nie przedawniły się te słowa jasnogórskiego ślubowania z 1956 roku. Z pewnością się nie przedawniły. 26 sierpnia 1990 roku stoimy na progu nowej ich aktualności. Są aktualne w nowych warunkach i nowy sposób. Są jeszcze bardziej niż wówczas warunkiem naszej społecznej dojrzałości. Warunkiem naszego miejsca w Europie, która po przełamaniu podziałów pojałtańskich szuka dróg do międzynarodowej jedności.

W przezwyciężaniu tych podziałów Polska ma swój udział - rzec można pionierski, w każdym razie, gdy chodzi o tę część Europy, którą Jałta pozostawiła na wschód od „żelaznej kurtyny". Wypada tu przypomnieć wszystkie kolejne daty: 1956, 1968, 1970,1976, wreszcie 1980, aż do 1989. Na tym ostatnim etapie powstała „Solidarność" - i pomimo represji stanu wojennego ¬przetrwała. Stała się ona polską drogą „odchodzenia od totalitaryzmu marksistowskiego". Jej nazwa świadczyła o przezwyciężaniu zasady „walki klasowej". W związku zawodowym, a zarazem w ruchu związanym z tą nazwą „Solidarność" zespoliły się siły świata pracy w przemyśle i na roli oraz środowiska inteligencji twórczej i pracującej. (Rok 1968 ukazał szczególną potrzebę tego zespolenia).

Wysiłek związany z odchodzeniem od totalitaryzmu został w końcu uwieńczony sukcesem. Jest rzeczą ważną, aby od tego momentu odkrywać w „Solidarności" dalszy ciąg tej polskiej drogi: jest to droga budowania społeczeństwa i państwa prawdziwie obywatelskiego, według zasad zdrowej demokracji, unikając równocześnie tego wszystkiego, co w niej niezdrowe, skądkolwiek by pochodziło. Mamy prawo być w Europie i rozwijać się wśród innych narodów, według własnej tożsamości, stając na gruncie tego. cośmy sami wypracowali na tym trudnym etapie dziejów. Tym bardziej, że i inni patrzą na tę polską drogę - czasem krytycznie, ale często z nadzieją. Przed Europą, ba - przed całą ludzkością - stanął wszakże gigantyczny dylemat związany z podziałem na dwa przeciwstawne bloki. Nie ma w tym żadnej przesady, gdy powiemy, że Polska przyłożyła rękę do rozwiązania tego dylematu. I nie ma w tym żadnego motywu do samochwalstwa, czy pychy. Powtarzamy za Ewangelią: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać" (1,1( 17,10).

6.            Dziś święto Matki Bożej z Jasnej Góry. Może żaden inny dzień w roku nie odsłania w takim stopniu szczególnego rysu duszy polskiej. Historia potwierdziła to wielokrotnie, że jesteśmy zdolni do zawierzenia. Potwierdziły to zwłaszcza chwile trudne w dziejach. Potwierdziła to obrona Jasnej Góry w XVII wieku i „cud nad Wisłą" w naszym stuleciu.

Potwierdzają to również dziesięciolecia ostatnie. Zawierzenie mówi o wewnętrznym otwarciu, mówi o transcendentnym wymiarze człowieczeństwa. Odzwierciedla się w nim przeświadczenie o takim ładzie, w którym dobro ostatecznie odnosi zwycięstwo. „Nie daj się zwyciężyć-złu, ale zło dobrem zwyciężaj!" (Rz 12,21).

Na Jasną Górę przychodzimy z tym wielowiekowym już depozytem naszego zawierzenia do Matki Boga i ludzi, które jest dziedzictwem całych pokoleń. Trzeba dziś zawierzyć ten nowy etap polskiego życia, bytu całego społeczeństwa. Tych, którzy mają w nim szczególną odpowiedzialność. Ale trzeba zawierzyć równocześnie naszą zbiorową odpowiedzialność, abyśmy jej podołali: każdy, każda - i wszyscy.

Zawierzenie świadczy o tym, że chcemy trwać w Przymierzu, które Bóg zawarł z całą rodziną narodów - i z nami - w Chrystusie, w Synu Dziewicy z Nazaretu, w Jego Krzyżu i Zmartwychwstaniu. Zawierzenie określa ostateczny wymiar naszego ziemskiego pielgrzymowania. Zawierzenie zobowiązuje także tego, kto zawierza. Zobowiązuje na co dzień. Prosimy dzisiaj Panią Jasnogórską o moc, która z tego zawierzenia płynie w całym naszym polskim bytowaniu. "Bądź z nami w każdy czas".

[Przed udzieleniem błogosławieństwa apostolskiego Ojciec św. powiedział:] Łączymy się z wszystkimi naszymi Rodakami i duchowieństwem polskim, kapłanami, zakonnikami, z Episkopatem zgromadzonym na Jasnej Górze, z Prymasem Polski. Wspólnie z nimi udzielam błogosławieństwa, które jest ostatnim wołaniem Eucharystii do Trójcy Przenajświętszej, niech nam pobłogosławi Ojciec, Syn i Duch Święty w imię tego Przymierza, które zawarł z nami w Jezusie Chrystusie, w Jego krzyżu i zmartwychwstaniu. Niech nam pobłogosławi w dniu Matki Jasnogórskiej i za Jej wstawiennictwem.

Castel Gandolfo, Msza Św., 26 sierpnia 1990

L’Osservatore Romano, wyd. pol. 11:1990 nr 9(126) s. 16-17.